codzienne dzialanie

Jest to jeden z punktów, o których wspomniałem w tym poście.

Widzisz, przyglądając się ludziom, od których ja się uczę sztuki marketingu, doszedłem do wniosku, że…

…pieniędzy nie zarabia się dzięki temu co się robi ale dzięki temu co robi się każdego dnia.

Każdy z nas chce mieć stałe i powtarzalne wyniki, prawda?

Nie ma więc innej możliwości niż codzienna rytyna, która jest oparta o właściwą metodę działania.

Pozwól, że na moment odejdziemy od kwestii biznesowych i wyjaśnię Ci to na swoim przykładzie…

1000 podbić piłki czyli dowód na to, że codzienne działanie jest bardzo ważne

codzinny treningMając kilkanaście lat postanowiłem sobie, że podbiję piłkę nożną 1000 razy.

Chodziło rzecz jasna o to, że piłka nie może mi spaść na ziemię :-)

Nie było więc innej drogi niż codzienny trening po kilka godzin.

Pierwszy mały cel to było 100 podbić piłki. 

Nawet nie wyobrażasz sobie jak wiele frustracji może powstać w młodym człowieku, kiedy piłka spada tuż przed osiągnięciem celu :-)

W końcu jednak „udało się”…

100 podbić zostało osiągnięte więc kolejnym celem było 500 podbić piłki.

Setki nieudanych prób pozwoliło mi w końcu osiągnąć i ten cel.

Warunek?

Każdego dnia podbijałem piłkę. 

Czasami nie miałem ochoty. Czasami nie czułem się dobrze. 

Ja jednak trenowałem i trenowałem i … trenowałem.

Co jakiś czas słyszałem „uwagi” kolegów, którzy mówili np.:

„Po co to robisz? Przecież w ten sposób nie będziesz grać lepiej w piłkę….”

Nie zwracałem na to uwagi i nie przejmowałem się tym, ponieważ mi zależało na moim celu.

Nie, nie po to, żeby ktokolwiek mnie „podziwiał” albo żeby komuś cokolwiek udowadniać…

To był mój cel i dla wszystkich wokoło nie musiał on nic znaczyć (i nie znaczył oprócz jednej osoby, o której powiem za chwilę). 

W końcu nadszedł jednak ten dzień. 

Podbiłem piłkę równe 1000 razy, wykpując ją wysoko przy ostatnim, tysięcznym podbiciu.

Później trochę żałowałem, że nie „śrubowałem” swojego rekordu i po kilku miesiącach podbiłem piłkę 1144 razy.

Ten wynik pobił tylko jeden kolega, który zrobił to w kilka lat później.

Jak to zrobił?

Trenował każdego dnia. KAŻDEGO. 

Podobnie również jak w moim przypadku, nie zależało mu na opinii innych.

Nie wiem ile dokładnie razy podbił on piłkę ale było to coś ponad 1300 razy.

Co to ma wspólnego z marketingiem internetowym?

Bardzo wiele.

Widzisz, większość z nas chce zarabiać w internecie, promując masę różnych ofert.

Wszyscy na początku jesteśmy na tym samym poziomie. Poziomie „zero”, gdzie nic nie wiemy i nie umiemy. Na poziomie, z którego można wydostać się tylko w jeden sposób:

Codzienne, systematyczne i konsekwentne działanie

Chodzi mi o to, że dzisiaj bardzo łatwo jest dojść do punktu, w którym tak naprawdę nie wiemy co mamy robić.

przeciazenie informacyjne

Raz słyszymy, żeby wykorzystać blog w biznesie…

Innym razem, żeby stosować przede wszystkim płatną reklamę…

Ktoś inny mówi, że ma niesamowite wyniki dzięki video marketingowi…

Pytanie zasadnicze to takie: Komu wierzyć i na czym się skupić? 

Moja odpowiedź (z którą absolutnie nie musisz się zgadzać) to taka, żeby wybrać jedną metodę, nauczyć się jej i trenować każdego dnia, dopóki nie osiągniemy założonego celu.

Widzisz, nie można osiągnąć mistrzostwa w czymś, czego się nie trenuje.

10.000 godzin…

Istnieje również teoria, która mówi, że biegłość w czymkolwiek osiąga się dzięki 700 godzinom treningu a mistrzostwo dzięki 10.000 godzin (pisałem o tym więcej tutaj).

O tej teorii napisał m.in. Einstein w jednej ze swoich książek. Jeśli się nie mylę, to czytałem o niej również w jednej z książek Roberta Kiyosaki.

Ja oczywiście nie wiem, czy 1000 podbić piłki „udało” mi się osiągnąć po 10.000 godzin treningu.

Nie zdziwiłbym się, gdyby tak było ale pewności nie mam.

Nie to jest jednak najważniejsze.

Czymś czego nauczyłem się od najlepszych marketereów internetowych to sztuka skupienia na jednej rzeczy na raz.

Nie wiem co Ty wybierzesz jako formę działania w marketingu internetowym.

To może być marketing w mediach społecznościowych, płatna reklama, blogowanie, video marekting, email marketing, itd. 

Cokolwiek to jednak będzie, skup się tylko na tej jednej strategii i trenuj ją każdego dnia.

Zakładając prawdziwiość teorii „10.000 godzin”, policz ile dni, tygodni i miesięcy zajmie Ci opanowanie tej konkretnej strategii, jeśli wiesz ile godzin każdego dnia na to przeznaczysz.

Niezależnie jednak od tego, czy w Twoim przypadku będzie to 9.000 czy 12.000 godzin, skup się na jednej rzeczy i trenuj ją każdego dnia. KAŻDEGO.

Moja rutyna

Tak jak pisałem w tym poście, moją rutyną jest:

stworzenie jednego posta na tym i anglojęzycznym blogu każdego dnia (możesz przejrzeć ten blog jeśli mi nie wierzysz)
promocja tego posta (do listy adresowej oraz w mediach społecznościowych)
cykliczne webinary na żywo

Jest oczywiście jasne, że nie wiem wszystkiego i nigdy wiedzieć nie będą ale to właśnie dlatego rozwijam się w tym co robię, biorąc udział w szkoleniach, które czasami odbywają się o 2-3 w nocy a następnie staram się najlepiej jak w danym momencie potrafię wykorzystać tę wiedzę u siebie.

Czy blogowanie jest najlepszym sposobem promocji czegokolwiek? Nie.

Czy jest to sposób dla każdego? Absolutnie nie.

Czy ten sposób działa? Tak, jeśli trenujesz go każdego dnia (w tym poście pokazałem jak wygląda to w przypadku jednej z moich list).

Nie wiem co w Twoim przypadku będzie tą strategią i do żadnej Cię nie nakłaniam.

Jeśli jednak chcesz zobaczyć jak rozwijać swój ebiznes dzięki temu, co ja nazwałem „Formułą Światłego Ebiznesu”, to kliknij tutaj i zobacz na czym ona polega…

fse

 

Miej proszę na uwadze, że w tym przypadku nie ma drogi na skróty…

Owszem, możesz korzystać z gotowego systemu sprzedażowego aby dzięki niemu przedstawić konkretną ofertę (ja taki system nazwałem „Światłym Ebiznesem” – możesz dowiedzieć się o nim więcej tutaj) ale w jakiś sposób musisz zaprosić ludzi do niego.

Musisz coś wybrać i musisz to trenować każdego dnia. 

Przyjrzyj się zresztą tym, którzy osiągają ponadprzeciętne wyniki w swoich biznesach a przekonasz się samemu, że pomimo tego, że każdy z nich korzysta z różnych strategii, to każdy jest bardzo systematyczny i konsekwentny w tym co robi.

Wniosek więc jest prosty…

Żeby mieć ponadprzeciętne wyniki, najlepiej robić to samo :-)

 


Z życzeniami sukcesu,
Michał Kidziński

komentarz