bledy

Trudno powiedzieć dlaczego tak jest ale w zdecydowanej większości przypadków sądzimy, że internet i możliwości jakie dzięki niemu istnieją, pomaga w osiągnięciu wspaniałych rzeczy bez zaangażowania, determinacji i pracy.

Często również jest tak, że kiedy już uczymy się konkretnej metody, brakuje nam cierpliwości, żeby korzystać z niej systematycznie aby opanować ją do mistrzostwa.

Jakiś czas temu słuchałem wywiadu z człowiekiem, który został uznany za jedną z najbardziej wpływowych postaci w świecie internetu.

O tym czego m.in. dowiedziałem się z tego wywiadu, opowiadam w tym krótkim video…

Błędy i brak natychmiastowych wyników to coś normalnego. 

Tak, normalnego, ponieważ wszystko to, w czym chcemy być dobrzy, musimy trenować.

Gdybyśmy jako dzieci nie uczyli się chodzić i gdybyśmy nie upadli wiele razy, sztuka chodzenia byłaby dla nas obca. 

Gdybyśmy nigdy nie wsiedli na rower i nie upadli „kilka” razy, nie potrafilibyśmy na nim jeździć. 

W marketingu internetowym jest bardzo podobnie…

Kiedy ja dowiedziałem się, że internet daje ogromne możliwości, byłem tym wszystkim mocno podekscytowany.

Nigdy jednak wcześniej nie miałem okazji, żeby cokolwiek w tej materii robić, więc osiągnięcie czegokolwiek na tym polu było w tamtym czasie zwyczajnie niemożliwe.

Każdy popełnia błędy…

Wiem, że od tamtego czasu popełniłem mnóstwo błędów.

Wiem, że podjąłem wiele złych decyzji.

Ale wiesz co?

Działając dalej, nadal będę popełniać błędy i nadal będę podejmować złe decyzje.

Każdy krok na wyższy poziom niesie ze sobą ryzyko popełnienia błędów i poniesienia porażek. KAŻDY. 

Największe firmy i najlepsi przedsiębiorcy również je popłniają.

Dlatego też, tym co jest niezbędne do stawiania kolejnych kroków jest ciągła praca (zwłaszcza nad sobą), determinacja i wiara (na ten temat napisałem więcej tutaj).

Jedna rzecz na raz…

Przyglądając się i ucząc od ludzi, którzy osiągnęli wielkie rzeczy w biznesie, zrozumiałem, że zdecydowanie lepiej jest skupić się na jednej rzeczy (np. na jednej strategii) i trenować ją dopóki nie osiągnie się w niej mistrzostwa.

bruce_lee

Owszem, można w jednym czasie robić wiele różnych rzeczy i próbować różnych metod działania ale problem polega na tym, że w konsekwencji w żadnej z nich nie będziemy dobrzy.

Niczego Ci nie sugeruję i nie zakładam, że jest jedna najlepsza strategia działania w marketingu internetowym dla wszystkich.

To Ty musisz zdecydować, JAK będziesz działać, zgłębiać ten sposób i wykorzystywać go każdego dnia, żeby:

budować swoją listę adresową
– rozwijać relację z tą listą
– przedstawić tej liście swoją ofertę

Niezależnie od tego, jaki sposób działania wybierzesz, miej proszę na uwadze, że każda metoda wymaga czasu, determinacji i pracy i że wyniki nie pojawią się na drugi dzień.

Jeśli jednak uczysz się i działasz to osiągasz stan, który nazywa się…

Kompetencja

Załóżmy, że wybrałeś metodę X, żeby rozwijać swój e-biznes.

Przyjmijmy, że jest to biznes oparty o marketing sieciowy a Ty każdego dnia pracujesz nad tym, żeby być lepszym niż byłeś dnia poprzedniego.

Działając w ten sposób:

– będziesz popełniać błędy
– będziesz ponosić porażki
– będziesz odnosić mniejsze i większe sukcesy

Jak uważasz?

Czy zdobywając w ten sposób doświadczenie, jesteś w stanie pomóc innym ludziom? 

Czy będąc coraz lepszym w tym co robisz, jesteś kimś, z kim inni chcieliby podjąć współpracę?

Zdecydowanie, prawda?

Jeśli już mówimy o działaniu w marketingu sieciowym, to w mojej ocenie kluczowo ważne są dwa pytania:

#1. DLACZEGO? – na to pytanie każdy musi znaleźć swoją odpowiedź
#2. JAK? – w tym pomocny może być sponsor, czyli osoba, która zaprosiła Cię do współpracy

Znając odpowiedź na pytanie „JAK?” jesteś na o wiele lepszej pozycji niż ktoś, kto rozwija swój biznes, chwaląc firmę, produkty lub plan marketingu.

Dlaczego?

Bo większość osób skupia się nie na tym, na czym potrzeba czyli właśnie na firmach, produktach i planach marketingowych, podczas gdy nieliczni stają się coraz bardziej kompetentni, ponieważ są gotowi popełniać błędy i rozumieją, że wyniki nie pojawiają się od razu i bez wcześniejszego przygotowania.

Jedyną rzeczą, która każdemu stoi na przeszkodzie w stawaniu się kimś kompetentnym to strach przed popełnieniem błędu. 

Skąd on się bierze?

M.in. ze szkoły, gdzie za każdy błąd byliśmy negatywnie oceniani.

Nie jestem przeciwnikiem szkoły. Mówię tylko, że ze szkoły wynosimy strach przed tym, że możemy coś zrobić źle a jeśli byliśmy negatywnie ocenieni wiele razy (a kto nie był?) to ten strach staje się nawykowy i działa na poziomie podświadomym, czyli takim, o którym nie mamy pojęcia.

W pewnym sensie jest to więc kwestia priorytetów:

Każdy musi sam zdecydować, czy jest gotowy popełniać błędy, żeby dotrzeć do swojego celu czy woli ich unikać, nie robiąc nic i nie docierając do wspomnianego celu. 

Tak, nie robiąc nic bo tylko „nic nie robienie” jest pewnym sposobem, żeby uniknąć błędów.

Co o tym myślisz? Masz podobny stosunek do błędów i wyników w biznesie czy zupełnie inny? Zostaw swoją opinię w komentarzach i wykorzystaj poniższe „przyciski”, żeby podzielić się tym wpisem z innym :-)

 


Z życzeniami sukcesu,
Michał Kidziński

 

fse