zarabianie na blogu

Blogowanie czyli systematyczne tworzenie treści na blogu w celu przyciągnięcia uwagi potencjalnych klientów/partnerów biznesowych to dla jednych osób wyjątkowa sprawa ale dla innych coś niewartego uwagi.

Nie ma w tym oczywiście nic złego, ponieważ każda metoda działania w internecie znajdzie swoich zwolenników i przeciwników.

To normalne…

Czy jednak posiadanie bloga i jego aktualizacja ma sens? 

Czy blog może faktycznie pomóc w rozwijaniu listy adresowej? 

Na te pytania postaram się odpowiedzieć najlepiej jak potrafię w tej chwili, posługując się swoim przykładem.

Zanim to jednak zrobię, ustalmy bardzo ważną rzecz:

Głównym celem strategii opartej o systematyczne blogowanie jest rozwijanie listy adresowej. 

Mówiąc więc inaczej, musisz mieć stworzoną stronę przechwytującą, na którą Twój blog będzie kierować, np. poprzez baner umieszczony z prawej lub lewej strony bloga (przykłady możesz zobaczyć po prawej stronie). 

Nie jest pewnie trudno domyślić się, że ja buduję kilka osobnych list.

Postanowiłem jednak zrobić mały test i rozpocząłem promocję jednej, „świeżej” listy adresowej, do której promocji nigdy nie użyłem żadnej formy płatnej reklamy.

Wczoraj sprawdziłem efekt i przedstawia się on tak:

czy blogowanie pomaga w budowaniu listy adresowej

Jest to zrzut z ekranu w programie do odbierania poczty e-mail, gdzie otrzymuję informację, jeśli nowa osoba zapisze się na listę.

Widać więc na nim, że w przeciągu 27 dni 70 osób zapisało się na moją listę adresową.

Efekt ten zawdzięczam tylko i wyłącznie temu, że każdego dnia tworzę jeden nowy wpis na blogu i promuję go w konkretnych miejscach (głównie media społecznościowe).

Tak, wiem że to nie jest dużo.

Dla mnie jednak nie liczy się tylko ilość ale także jakość.

Jest oczywiście jasne, że moim celem jest pracować nad tym, żeby ten wynik stale poprawiać.

Liczy się ILOŚĆ i JAKOŚĆ…

Tak jak już napisałem, sama liczba na liście adresowej nie musi jeszcze nic oznaczać (na ten temat napisałem trochę więcej tutaj).

Liczy się jeszcze jakość a więc to, czy osoby, które zapisały się na listę, są faktycznie zainteresowane skorzystaniem z oferty czy też nie a tworząc wpisy na blogu na odpowiednie tematy, przyciągam uwagę odpowiednich ludzi.

Kolejnym, bardzo ważnym elementem jest relacja między Tobą a ludźmi na Twojej liście. 

Czasami spotykam się z postawą, która pokazuje, że ludzie chcą budować listy i wysyłać do nich wiadomości z linkami do różnych ofert.

Pokazują w ten sposób, że nie podchodzą do ludzi jak do ludzi a przecież za mailami zapisanymi w autoresponderze są prawdziwi ludzie, którzy – podobnie jak Ty czy ja – nie lubią, kiedy ciągle chce się im coś sprzedać.

Prawda jednak jest taka, że żeby coś „wyciągnąć”, trzeba też coś „włożyć” i w tym właśnie momencie dochodzimy do etapu budowania relacji z ludźmi na liście adresowej.

Jeśli np. ustawiłeś płatną reklamę na Facebook’u to trafiają do Ciebie ludzie, którzy nic o Tobie nie wiedzą. 

Musisz więc mieć przygotowany przez kogoś lub przez Ciebie system, w ramach którego pokażesz ludziom kim jesteś, przedstawisz rozwiązanie konkretnego problemu a dopiero później przedstawisz ofertę.

(O tym jak taki system stworzyć, możesz dowiedzieć się tutaj).

Płatna reklama, która jest odpowiednio skonfigurowana, ma to do siebie, że jej efekty możesz zobaczyć dzisiaj i jest to w wielkim uogólnieniu ogromna tej formy promocji.

Problem polega jednak na tym, że często nie jesteśmy w stanie zainwestować swoich pieniędzy w płatną reklamę, bo:

– nie posiadamy wolnych środków
– nie mamy wiedzy odnośnie tego, jak taką reklamę stworzyć (choć można się tego naturalnie nauczyć)
– nie chcemy ryzykować utraty pieniędzy (ryzyko jest zawsze wpisane w tę formę promocji)

Zakładając jednak, że kupiłeś reklamę i kierujesz ludzi do gotowego systemu, który przygotował ktoś inny, bardzo pomocnym krokiem może być „video pomostowe”

video pomostowe

Jeśli bowiem to samo co Ty promują dziesiątki, setki a nawet tysiące osób, to video pomostowe pozwoli Ci wyróżnić się z tłumu i budować relację z drugim człowiekiem, zanim zobaczy on Twoją ofertę.

Video takie ma na celu:

– przedstawienie Ciebie
– przedstawienie tego, DLACZEGO robisz to co robisz
– zachęcenie do obejrzenia video przygotowanego w ramach gotowego systemu

To trochę tak, jakbyś poza internetem przedstawił osobę, która będzie pokazywać możliwość współpracy z biznesie XYZ, przedstawiając się krótko, przedstawiając prowadzącego a następnie zapraszając do obejrzenia prezentacji. 

Ty sam jeszcze możesz nie być gotowy do prezentowania współpracy w biznesie ale nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś „wszedł” pomiędzy ludzi a osobę, która robi to dla Ciebie i za Ciebie za pomocą video sprzedażowego.

Alternatywą dla płatnej reklamy może być blog i korzystanie z niego, przy założeniu, że ten blog wspiera budowanie listy adresowej (więcej o tym jak przygotować blog pod kątem marketingowym, dowiesz się tutaj).

Zauważ proszę, że…

…korzystając z bloga, sprawiasz, że ludzie poznają Cię zanim w ogóle zdecydują, żeby zapisać się na Twoją listę adresową.

Najpierw muszą przeczytać konketny wpis i jeśli link do Twojej strony przechwytującej jest np. w tekście, to wcześniej muszą ten tekst przeczytać, prawda?

No właśnie…

A skoro tak, to czytając Twój post, poznają Cię i mogą zadecydować, czy zgadzają się z Tobą, czy nie i jeśli mają podobny sposób myślenia na konkretny temat, to zapiszą się na Twoją listę.

Mówiąc więc inaczej, ludzie w takiej sytuacji wiedzą od kogo otrzymają wiadomość, zanim w ogóle zdecydują, żeby podać adres e-mail na Twojej stronie przechwytującej, tak więc mają zdecydowanie lepsze nastawienie i w konsekwencji tego, szansa na sprzedaż/pozyskanie partnera do biznesu rośnie.

Jak widzisz, blogowanie i promocja stworzonych wpisów działa.

Czy zadziała dla Ciebie?

Tak, jeśli zdecydujesz się podejść do sprawy  poważnie.

Traktuj jednak blogowanie jako strategię długoterminową i miej jednocześnie na uwadze, że raz stworzony post może być dla Ciebie źródłem nowych subskrybentów przez długi czas po jego stworzeniu.

Jeśli chcesz budować listę szybciej, zainwestuj również tyle ile możesz w płatną reklamę ale miej na uwadze, że lepiej jest najpierw nauczyć się korzystania z konkretnej formy płatnej reklamy, zanim w ogóle włożysz choćby najmniejsze pieniądze.

Pamiętaj także, że płatna reklama zawsze wiąże się z ryzykiem, choć im więcej wiesz, tym to ryzyko staje się mniejsze.

Podsumowując, z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że blogowanie działa i pomaga budować listę adresową. Zanim jednak zabierzesz się za tworzenie treści, przygotuj swój blog w odpowiedni sposób pod kątem marketingowym, o czym możesz dowiedzieć się w tym darmowym raporcie.

jak-zarabiac-na-blogu

 

Na koniec życzę Ci, żeby Twój blog generował dla Ciebie 70 nowych kontaktów na tydzień a nawet każdego jednego dnia.

Żeby to jednak mogło się stać, musisz wykonać swoją część pracy :-)

 


Z życzeniami sukcesu,
Michał Kidziński

komentarz