Nie jest żadną tajemnicą, że w marketingu internetowym oraz w biznesie MLM, lista adresowych jest jednym z najważniejszych aktywów. Twoich aktywów. Dlatego też tak bardzo ważne jest to, żeby stale ją rozwijać.

Kolejna sprawa to taka, że metod budowania listy adresowej jest cała masa. Część z nich nie wymaga inwestycji pieniędzy a część wręcz przeciwnie. Nie będziemy tutaj jednak nic porównywać.

Ja ze swojej strony chciałbym Ci przedstawić metodę, która oparta jest o blog, czyli o coś, co jest darmowe (nie liczę w tym momencie hostingu i domeny).

5 kroków, o których chcę Ci opowiedzieć, to nie jest coś, co stworzyłem czy opracowałem sam. To metoda, którą poznałem i którą zwyczajnie chcę się z Tobą podzielić.

Gotowy? OK…

Przede wszystkim, odpowiedzmy sobie na pytanie:

„Dlaczego blog ma mi pomóc w rozwijaniu listy adresowej?”

Blog to jedno z najbardziej„lubianych” narzędzi przez wyszukiwarki a więc stale aktualizowany blog staje się dla Google wartościowym miejscem, do którego będzie kierować ludzi.

W ten sposób, dzięki systematycznemu blogowaniu, przyciągasz do siebie coraz więcej ludzi i dla tej rosnącej grupy ludzi stajesz się kimś ważnym. Blog pomaga Ci w zbudowaniu Twojej marki, co w dalszej konsekwencji pozwala Ci również na osiąganie większych zysków ze sprzedaży własnych lub cudzych produktów.

To, co również jest bardzo istotne, to fakt, że jeśli dzisiaj nie możesz pozwolić sobie na płacenie za reklamę, która ma Ci pomóc w rozwijaniu Twojej listy adresowej, to blog może się okazać jedną z najlepszych alternatyw.

Jeśli w tym momencie pojawiły się w Twojej głowie wątpliwości, to bardzo dobrze, ponieważ teraz zwrócimy uwagę na…

Mity Dotyczące Blogowania

Mit #1 – Muszę być ekspertem
Mit #2 – Potrzebuję więcej wiarygodności

Cóż, nie wiem jak Ty ale ja nie sądzę, żeby ktokolwiek rodził się ekspertem w jakiejś branży. Wiem jednak, że każdy może się nim stać dzięki samorozwojowi oraz działaniu. Dlatego też utrzymywanie, że blogować można dopiero w momencie, kiedy już jesteśmy ekspertami, jest … głupie. Dlaczego nie zacząć blogować od samego początku, dzieląc się tym, czego się dowiedzieliśmy, nauczyliśmy lub też tym, co przyniosło nam pierwszy sukces.

Poza tym, jeśli sami jeszcze nie mamy sukcesów na swoim koncie, to zawsze jest opcja żeby odnieść się do sukcesów innych ludzi, prawda?

Jeśli Cię nie przekonałem, to pomyśl o blogowaniu jako o czymś, dzięki czemu pomagasz innym rozwiązać problemy. Nie wiem jakie problemy mają ludzie w Twojej branży ale na pewno jakieś mają. Jeśli wiesz o tych problemach i znasz rozwiązanie (własne lub kogoś innego) to napisz o tym. Nagraj video, jeśli nie lubisz pisać i wstaw je na blog. Możesz także nagrać audio i zrobić dokładnie to samo.

Ja np. teraz piszę o czymś, do czego sam staram się stosować ale te 5 kroków w oparciu o blogowanie nie jest czymś, co sam opracowałem. Co jednak z tego. Przecież większość z nas ma problem z rozwijaniem listy adresowej, prawda? Większość z nas chce tę listę rozwijać ale przeważnie nie mamy zbyt wiele pieniędzy na początku i dlatego szukamy metod darmowych. O takiej właśnie, darmowej metodzie budowania listy adresowej właśnie czytasz.

Mit #3 – Muszę dobrze pisać

No cóż, jeśli to ma Cię powstrzymać przed rozpoczęciem tworzenia własnego bloga, to mogę Ci powiedzieć, że każdy powód Cię powstrzyma. Tutaj jest podobnie trochę jak z byciem ekspertem.

Przecież nikt nie urodził się pisarzem ani też nikt nie urodził się copywriterem. Wszystkiego jednak można się nauczyć i najlepszym sposobem jest po prostu trening. Zacznij pisać a przekonasz się, że będziesz w tym coraz lepszy.

Jeśli teraz pisanie nie idzie Ci dobrze, to co z tego? Dzięki treningowi jednak możesz to zmienić, więc nie usprawiedliwiaj się, nawet jeśli w szkole język polski był dla Ciebie katorgą 😉 (poza tym, ludzie, którzy zarabiają m.in. dzięki pisaniu, wcale nie są mistrzami słowa pisanego, czego dowodem jest Robert Kiyosaki).

Mit#4 – Muszę mieć dużo umiejętności technicznych

Mogę mówić tylko o sobie, więc powiem Ci, jak ja zaczynałem z pierwszym własnym blogiem…

Ściągnąłem cały skrypt wordpress’a i … zacząłem szukać informacji o instalowaniu tego „czegoś” na serwerze. Znalazłem szybko i w ciągu kilku godzin blog został zainstalowany.

Nigdy wcześniej tego nie robiłem. Serwer kupiłem kilkanaście dni wcześniej. Byłem całkowicie zielony (znałem troszkę podstaw języka html) i to było wszystko. Nadal sądzisz, że Ty nie dasz sobie rady?

Dzisiaj instalacja wordpress’a zajmuje 5-10 minut bo większość serwerów, jak np. ten w GVO ma wbudowane narzędzie do takiej instalacji. Wiem o tym, bo sam również instalowałem tam blog i jest to kwestia kilku kliknięć myszki. Wiem jednak, że nawet w takiej sytuacji możesz mieć problem ale tutaj również są dwa wyjścia bo możesz albo posłużyć się materiałem video z całym instruktażem albo poprosić kogoś, żeby zainstalował Ci taki blog.

Rozwiązanie jest zawsze a brak umiejętności technicznych to coś, co nie jest absolutnie przeszkodą nie do przeskoczenia.

Mit #5 – Muszę się znać na marketingu internetowym

Tak musisz, jeśli chcesz być coraz lepszy i jeśli chcesz osiągać coraz lepsze wyniki. Własny rozwój to nie jest w tym przypadku możliwość tylko konieczność ale brak znajomości marketingu internetowego to nie jest żadna przeszkoda, żeby zacząć blogować.

Nikt nie rodzi się „guru” marketingu internetowego ale każdy, dzięki pracy, wytrwałości i determinacji może się nim stać. Nie zmienia to jednak faktu, że blogować można zacząć bez bycia ekspertem w tej dziedzinie.

OK, przejdźmy więc do 5 kroków, które pomogą Ci w rozwijaniu Twojej listy i Twojego biznesu w internecie:

Krok #1 – Określ swoją grupę docelową

To, do kogo piszesz i  do kogo kierujesz swój przekaz, jest bardzo ważne. Sam sposób tworzenia treści dla ludzi, którzy są młodzi, będzie zdecydowanie inny niż dla osób w średnim wieku.

Podobnie wygląda sprawa, jeśli mówimy o profilu zawodowym Twojej grupy docelowej.

Im lepiej ustalisz Twoją grupę, tym łatwiej będzie Ci tworzyć treści. Pisanie bowiem do wszystkich nie ma większego sensu.

Jeśli mówimy o samej tematyce Twoich artykułów, to możesz np. zastosować czyjąś historię jako metodę na przedstawienie rozwiązania konkretnego problemu.

Krok#2 – Stwórz swój blog

O tym już mówiliśmy wcześniej. Jeśli sam nie dasz sobie rady (w co wątpię, zwłaszcza kiedy dzisiaj instalacja bloga opiera się bardzo często na kilku kliknięciach myszki).

Jeżeli nadal się upierasz, że nie dasz rady, znajdź kogoś, kto Ci pomoże i zrobi to za Ciebie. Nie musisz umieć wszystkiego. Nie ma takich ludzi, więc nie rób z tego problemu nie do przeskoczenia i zwyczajnie go rozwiąż.

Krok#3 – Tworzenie treści

To chyba jeden z największych problemów dla większości z nas.

„O czym miałbym pisać? Przecież nie mam żadnych efektów ani nie jestem żadnym ekspertem?” to pytania, które pojawiają się najczęściej.

Powiem Ci jedno…

Jeśli będziesz czekać, aż będziesz ekspertem, to stracisz mnóstwo czasu, w którym mógłbyś stworzyć wiele wspaniałych treści, pomagając innym ludziom w rozwiązaniu ich problemów. Przecież ludzie mają problemy na różnym poziomie i na część z nich możesz mieć gotowe rozwiązanie. Poza tym, tak jak mówiliśmy wcześniej, jeśli nie masz jeszcze własnych wyników i sukcesów, posłuż się historiami innych ludzi, które będą zawierać wartościowe informacje.

Jeśli dzisiaj uważasz, że nie masz o czym pisać, to może warto byłoby to zmienić.

Może warto byłoby poświęcić pół godziny dziennie na czytanie książek?

Może warto byłoby obejrzeć wartościowe video i na jego podstawie napisać krótki artykuł i umieścić to video także na blogu? Ludzie dzielą się dzisiaj na Facebook’u masą różnych video. Dlaczego nie miałbyś podzielić się takimi video poprzez swój blog?

A może miałeś okazję rozmawiać wczoraj z kimś na bardzo ważny temat i nasunęły Ci się jakieś przemyślenia? Przecież możesz się tym podzielić.

Pomyśl o tym bo sposobów tworzenia i dzielenia się treścią jest cała masa. Wystarczy zdać sobie z nich sprawę i później je wykorzystać.

Krok #4 – Ściągaj ruch na swój blog

O jednej metodzie wspomniałem wyżej. Mówię o Facebook’u. Wiele osób dzieli się różnymi ciekawymi materiałami video z You Tube’a ale niewiele z nich robi to poprzez swój blog. Pytanie zasadnicze: Dlaczego?

Poza tym, już samo tworzenie treści w oparciu o konkretne słowa kluczowe, jest pomocne w tworzeniu ruchu na Twoim blogu. Musisz więc sprawdzić te słowa i frazy kluczowe w Google Keyword Tool a następnie stworzyć „wokół” nich artykuł.

Więcej na ten temat możesz dowiedzieć się także tutaj.

Krok #5 – Zamieniaj ruch w potencjalnych klientów na liście adresowej a później potencjalnych klientów na klientów

Sposobów rozwijania listy na blogu jest kilka. Jedną z nich jest umieszczenie formularza u góry z prawej strony. Jeśli nie możesz albo nie umiesz umieścić takiego formularza, to zrób baner, który kieruje na Twoją stronę przechwytującą.

Przykładem mogą być banery na tym blogu. Przyjrzyj się im i zobacz jak to działa.

Inną metodą jest wyskakujące okienko, które pojawia się, kiedy ktoś odwiedzi Twój blog.

Teraz jednak powstaje kolejne pytanie:

Jak teraz zamienić takich potencjalnych klientów w klientów?

Wszystko zależy od tego co promujesz. Możesz bowiem proponować swoim subskrybentom produkty innych autorów lub swoje własne. Tak czy inaczej, potrzebujesz do tego własnego systemu i taki system możesz poznać tutaj.

Jest jeszcze inne rozwiązanie, oparte o system blogowy, choć jego minusem jest to, że aby z niego skorzystać, musisz znać angielski. Niemniej jednak, aktualizowanie swojego bloga pozwoli Ci na zarabianie pieniędzy dzięki cudzym produktom, dzięki cudzemu systemowi i dzięki cudzym stronom sprzedażowym a i tak Twoim udziałem staje się 100% prowizji.

Jeśli taki system chcesz poznać, to możesz kliknąć tutaj.

Na koniec chcę podkreślić jeszcze jedno…

Nie wiem, czy zamierzasz wykorzystać blog, aby rozwijać swoją listę adresową. Jeśli jednak widzisz w tym sens, to pamiętaj proszę, że tworzenie treści na blogu nie daje efektów w ciągu jednej nocy i że jest to długoterminowy proces.

Tak czy inaczej, czas przecież stale ucieka więc dlaczego by nie poświęcić pół godziny dziennie na stworzenie kolejnego artykułu na swoim blogu? Przecież nic na ten sposób nie stracisz a możesz wiele zyskać poprzez stworzenie sobie bardzo solidnego źródła ruchu.


Z życzeniami DUŻEJ LISTY ADRESOWEJ,
Michał Kidziński