duzy problem w marketingu internetowym

Cokolwiek chcesz promować przez internet, jedyną słuszną drogą jest metoda właściwa.

Musisz stworzyć pewnego rodzaju proces, który będzie:

– rozwijać Twoją listę adresową
– rozwijać relację z ludźmi na tej liście
– przedstawiać Twoją ofertę
– utrzymywać kontakt z ludźmi na liście (do czego może służyć blog, o czym pisałem tutaj)

Cała koncepcja jest prosta ale z jakiegoś powodu większość ludzi nadal woli metodę własną…

Z jakiegoś powodu większość osób upiera się, żeby nie budować swojej listy adresowej i zamiast tego wysyła na Facebook’u wiadomości do przypadkowych osób, przedstawiając swoją ofertę.

Inną formą „promocji” jest wysyłanie bezpośrednio maila z informacjami odnośnie oferty.

Czasami dochodzi do tego również na Skype.

Chcę przez to powiedzieć, że większość osób jest przekonanych, że dla powodzenia ważna jest przede wszystkim oferta i za brak wyników obarczają właśnie ją a nie swój niewłaściwy sposób działania.

Mówiąc o tym, nikogo nie krytykuję ani też z nikogo się nie śmieję.

Mało tego…

Sam na początku postępowałem w sposób, który wydawał mi się logiczny. Problem jednak polegał na tym, że opierał się on o to co wiedziałem na temat marketingu i sprzedaży a był to poziom „0”.

Nikt z nas nie rodzi się z wiedzą na temat tego, jak przedstawiać siebie i swoją ofertę przez internet i nie ma ku temu innej drogi, niż poznać sposób właściwy i wykorzystywać go każdego dnia.

Przyjmijmy jednak, że w pełni zgadzasz się z tym, że jedyny słuszny sposób aby cokolwiek promować w internecie to metoda właściwa.

Co teraz?

DUŻY Problem…

W tym momencie przychodzi czas na działanie, które nie należy do ekscytujących.

Albo, mówiąc inaczej – ta część marketingu internetowego jest ekscytująca dla kilku procent osób.

Chodzi o część techniczną, dzięki której mogą powstać strony przechwytujące, blogi, strony sprzedażowe, itd.

Prawda jest jednak taka, że…

Techniczna strona w marketingu internetowym jest z jednej strony niezbędną ale z drugiej nie wpływa bezpośrednio na możliwość zarabiania pieniędzy.

Jeśli dodamy do tego fakt, że prawie nikt nie wie jak tę techniczną stronę „ogarnąć” to zaczyna być coraz bardziej jasne, dlaczego wolimy działać po swojemu.

Kiedy ja nie potrafiłem absolutnie nic od strony technicznej, szukałem alternatywnych metod, które pozwolą mi osiągnąć rezultat w internecie i po jakimś czasie musiałem podjąć decyzję i wybrać pomiędzy dwiema opcjami:

1. Nauczę się podstawowych rzeczy, aby móc stworzyć stronę przechwytującą oraz blog, żeby móc obsługiwać rozwijającą się listę adresową.

2. Znajdę kogoś, kto zrobi te rzeczy za mnie.

Problem polegał na tym, że wtedy nikogo takiego nie znałem. Nie wiedziałem do kogo się zwrócić więc wybrałem opcję #1.

Dzisiaj, kilka lat po podjęciu tej decyzji, nadal niewiele wiem o technicznej stronie marketingu w internecie ale nie potrzebuję wiedzieć więcej, żeby faktycznie działać w sposób właściwy.

Zauważyłem jednak, że zdecydowana większość osób nie ma cierpliwości, żeby nauczyć się choćby tylko tego czego ja zdążyłem się nauczyć i … wcale się im nie dziwię.

Jeśli możesz, wykorzystaj skróty…

Wszyscy robimy to każdego dnia.

Wszyscy wykorzystujemy skróty w swoim życiu, ponieważ:

– po chleb idziemy do sklepu a nie pieczemy go sami w domu
– samochód kupujemy gotowy a nie budujemy go sami
– ubranie kupujemy a nie szyjemy sami

To tylko trzy przykłady spośród wielu skrótów, z jakich korzystamy każdego dnia.

W marketingu internetowym jest podobnie…

Można wszystko tworzyć samemu albo korzystać z gotowych już rozwiązań.

Czas, kiedy ja stawiałem pierwsze kroki i kiedy ja tworzyłem pierwsze strony i blogi był czasem, kiedy nie było tak wielu skrótów i większość rzeczy trzeba było tworzyć samemu.

Dzisiaj jest o wiele prościej (co nie oznacza, że jest łatwo).

Powstaje coraz więcej rozwiązań, gdzie nie trzeba zajmować się większością tych wszystkich technicznych rzeczy, żeby móc wejść w posiadanie narzędzi, których zadaniem jest pracować dla nas i za nas.

Owszem, pewnych rzeczy trzeba się nauczyć ale są to takie czynności jak np.:

– obsługa autorespondera
– tworzenie nowych treści na blogu (jeśli rzecz jasna chcesz taki prowadzić)

Nie jest więc tak, że nie trzeba się niczego uczyć ale zauważ proszę, że:

nie trzeba od podstaw pisać stron
nie trzeba instalować skryptu WordPress’a
nie trzeba samemu tworzyć całego systemu promocji

Widzisz, według mnie brak technicznej wiedzy jest jedną z najpoważniejszych przeszkód i jednocześnie powodem ogromnych frustracji bardzo wielu osób, które chcą dzięki internetowi zarabiać pieniądze.

Z tego powodu któregoś dnia zdecydowałem żeby zrobić coś, w ramach czego nie będzie konieczności tworzenia wszystkiego samemu.

Jest to również coś, w ramach czego to ja mogę pomóc ustawić Ci te wszystkie niezbędne elementy.

I wreszcie…

Mówimy tutaj o rozwiązaniu, gdzie możesz zacząć działać praktycznie od zaraz, wykorzystując skrót do tego, żeby:

– budować listę
– dostarczać wartość tej liście (dzięki materiałom stworzonym przeze mnie)
– promować to rozwiązanie zgodnie z instrukcjami, do których otrzymasz dostęp

Jeśli chcesz zobaczyć to rozwiązanie, to kliknij tutaj i przyjrzyj się wszystkiemu dokładnie a następnie zdecyduj czy jest to skrót, z którego chcesz skorzystać.

 


Z życzeniami sukcesu,
Michał Kidziński

komentarz2